mialem prawo-ale na wyciagu widze ze mnie skasowali 39 zl za ten kredyt 6 tys-ale ja go zwrocilem-bo potrzebowalem 10tys-to tak jak bym poszedl do sklepu po chleb a pani daje mi bulki- ja mowie ze nie chce bulem i je oddaje a pani zabiera bulki ale kaze zaplacic 2zl za to ze poszla po bulki -moim zdaniem zlodziejstwo z bialy dzien w bialych rekawiczkach-czuje sie jak by mnie murzyn wyruchal w d..... bez gumy. po nastepny kredyt ide gdzie indziej- rozumiem ze banki musza zarabiac- ale nie oszukujac-gdzie potem szary czlowiek nie wie nawet gdzie ma sie udac zeby dochodzic swoich praw
Zaletysdsd
Wadysdsds
sd
